czwartek, 22 sierpnia 2013

Pieniny - Wąwóz Homole

Z Pienin wróciliśmy zakochani w zeszłym roku. 
Zabrakło nam czasu na odwiedziny w Wąwozie Homole.
 I obiecałam chłopcom, że wrócimy.
 I wróciliśmy :)

W związku z tym, że był to nasz 3 dzień w górach  a Bieszczady przed nami, zdecydowaliśmy się na wersję wypoczynkową, a więc wyciąg w Jaworkach i zejście wąwozem. To bardzo przyjemna spacerowa trasa. Samochód zostawiliśmy pod wyciągiem na darmowym parkingu i ...

 

 

 Na górze można zjeść oscypki, ale i obiad w restauracji. Jest duży plac zabaw i łąka. Raj dla dzieci :)


 A wąwóz jest tak samo piękny jak go pamiętam z dzieciństwa. Tylko jakby trochę mniejszy :)


Wspinaczkom



i skokom przez strumyk nie było końca.
 




 A tak było w tamtym roku PLAN DZIEŃ 1  DZIEŃ 2   DZIEŃ 3 


15 komentarzy:

  1. A co w kwestii książki?
    Pracusiu Ty! Jak sobie pomyślę, ile czasu zajmuje zrobienie takiego wpisu (samo wybieranie zdjęć!)- ale pracuj, pracuj, czekamy na ciąg dalszy z zapartym tchem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarecka Ty aniele :)) Rozumiesz biedną lasche, która w mozole z zasobów 2000 zrobionych zdjęć wybiera 10 :)Dlatego godziny publikacji zmieniły się na późno nocne :)) W sprawie książki czekam, aż Aga ustabilizuje sytuację z Franiem i zaczynamy działać :)

      Usuń
  2. Widać, że wypad się udał. Super :) !

    OdpowiedzUsuń
  3. I żałuję w tym miejscu,że nie udało nam się spotkać...
    W końcu to kilka kroków ode mnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale myślałam o Was. Byliśmy w Jaworkach jedynie 3 godziny i to do południa :(

      Usuń
  4. Cenię Twój blog i dlatego zapraszam-nominuję Cię do blogowej zabawy-wyróżnienia "Liebster Avard" :-)
    szczegóły tutaj:
    http://bajdocja.blogspot.com/2013/08/blogowa-zabawa-liebster-avard.html

    Pozdrawiam :-)
    Buba

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieniny? Toż to rzut beretem od nas! No, żeby do Krakowa nie zawitać... Oj LASCHE, LASCHE... Jak zwykle ciepło, Zające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zające wyście byli we WROCŁAWIU i u nas nie. TO dopiero faux pas :) Pamiętajcie, że u nas czeka ciepła kawka a nawet marchewki :)

      Usuń
  6. jestem, wrócilismy z urlopu i juz doczytuję co się tu działo ;-)
    pozdrawiam
    ivonesca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, że jesteście. Uściski :)

      Usuń
    2. A w tej bacówce jadłam smacznego oscypka, miło powspominać

      Usuń