sobota, 4 stycznia 2014

I po świętach ...

Odcięta na kilkanaście dni od internetu ( taki odwyk przydaje się czasami) - wracam z kilkoma migawkami ostatnich dni.

Nasza choinka tegoroczna.


 Mikołaj w tajemniczy sposób zamienił mi dwóch synów. Jednego w kucharza


a drugiego w magika.
 

W domku dla lalek też było świątecznie dzięki mamie lasche (vel babci) i zagościło światło zrobione zdolnymi rękami taty lasche (vel dziadka).

 Przed Sylwestrem podwoje otworzył domowy fryzjer z nagrodami ;)



A w nowym roku chłopcy będą zapisywać swoje pomysły na różne projekty w zeszytach pomysłów stworzonych własnoręcznie.  TO świetny sposób na zapisanie tego co czasem umyka i wspaniała pamiątka.


A już wkrótce o zakończonym projekcie piłkarskim i globtroterskim :)

5 komentarzy:

  1. Ummmm a te choinkowe deseczki czymś potraktowałaś czy ich samo..wspaniałość wystarczyła ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leżały sobie w strugach deszczu lat kilka :)

      Usuń
  2. Oszalałam na punkcie Waszej choinki!!! Cudna!

    OdpowiedzUsuń