piątek, 17 sierpnia 2012

10 rocznica ślubu

Dziś będzie romantycznie i ...baaardzo prywatnie. Otóż 11 lat temu wraz z moim ówczesnym chłopakiem wybraliśmy się na wycieczkę. Miała to być dla niego niespodzianka (ależ ja uwielbiałam planować takie niespodzianki). W plecak zapakowałam wszystkie niezbędne drobiazgi potrzebne do urządzenia pikniku ...łącznie z plastikowymi kieliszkami do szampana ha ha ...A potem pojechaliśmy pociągiem relacji Wrocław - Jelenia Góra. Ot  tak ...przed siebie. W pewnym momencie powiedziałam, wysiadamy. Wyskoczyliśmy na najbliższej stacji i udaliśmy się w poszukiwaniu jakiegoś miejsca nadającego się na piknik. Okazało się, że w pobliżu jest las. Polana w lesie - suuuper. :) Ale w lesie czekała MNIE pierwsza niespodzianka. Bo co prawda polany nie odnaleźliśmy ale... znalazły się ruiny zamku. WOW jeszcze lepiej :) Kazałam mojemu mężczyźnie zamknąć oczy i w pocie czoła przygotowałam piknik. Uch jaka ja byłam dumna z siebie. A mój ukochany po otwarciu oczu padł na kolana i ...oświadczył mi się wyciągając pierścionek z kieszeni. No i weź tu chłopu zrób niespodziankę :)))

Zapraszam Was w sentymentalną podróż do zamku Bolczów z okazji 10 rocznicy naszego ślubu. Pokazanie tego romantycznego miejsca chłopcom było naszym wspólnym prezentem rocznicowym :)

naszą drogę co chwilę przecinały strumyki

 spotykaliśmy różne zwierzęta - tu ośmiornica


 a okolica była baśniowa



w końcu dotarliśmy na miejsce

a takie schody prowadziły na wieżę - miejsce naszego zaręczynowego pikniku



i my 11 lat później ;)


12 komentarzy:

  1. Świetnie napisana historia :). Piękne zdjęcia.
    Życzę Wam wszystkiego co najlepsze!
    Hmm... podobny staż :)
    A propos ruin zamku... chwilę temu skończyłam czytać juniorowi "Wakacje z duchami".

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozdrawiam Kasiu i dziękuję za życzenia. Wakacje z duchami ...super. My to lato spędzamy w Australii ;) razem z Tomkiem w Krainie Kangurów.

    OdpowiedzUsuń
  3. 10 lat to pewnie kawał cennego czasu. wszystkiego dobrego zatem :)
    żona jednoroczna ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje! Całkiem niezły już staż :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  5. Fotoszepty witam serdecznie krajankę i jednoroczną małżonkę :)

    W pogoni za E i my też serdecznie pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochanie, spóźnione gratulacje i najlepsze życzenia dla Was.:-) Jesteście wspaniali:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć kochana...rozumiem, że wróciłaś z wakacyjnych wojarzy więc może wpadniesz na kawę i pogaduchy? hę?

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie...:D
    Magiczne miejsce...

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja musiałam w pocie czoła wspinać się do Doliny Pięciu Stawów, a tam było zapytanie, pierścionek i mini-szampan ;)
    A tak w ogóle świetny blog, świetna mamuśka z Ciebie, rewelacyjnie spędzasz czas ze swoimi chłopakami, masz głowę pełną świetnych pomysłów, łączysz rewelacyjnie naukę z zabawą.
    Wpraszam się i zostaję
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosha nasze finanse w tych czasach pozwalały tylko na wyskoczenie z pociągu relacji bardzo nie dalekiej :)

    Cieszę się, że CI się podoba i dziękuję za miłe komplementy :)

    OdpowiedzUsuń