poniedziałek, 24 lutego 2014

Dziecko na warsztat - logiczny

Uczestnicy - dwaj detektywi, świadek, ofiara, przestępca, wspólnik przestępcy, niewinny.

Potrzebne - rodzina z poczuciem humoru :)

Zaczęło się od tego, że wspomniałam chłopcom w trakcie obiadu, że tato ugotował smaczną zupę. Następnie puściliśmy im bajkę Sherlock Holmes. Zapytałam, czy chcieliby pobawić się w detektywów. I tak zaczął się nasz warsztat.



Pierwsza wskazówka - "Porwałem Mateusza". Taką kartkę chłopcy odnaleźli na stole. O Mateuszu jeszcze na pewno usłyszycie, bo jest nowym członkiem naszej rodziny :) I pierwsze wnioski - to musiał być mężczyzna.

 

Zaczęło się poszukiwanie śladów. 


Okazało się, że na tarasie ktoś zostawił ślady błota.

 Poszukiwania przeniosły się do ogrodu.



Odkrycie Mateusza w garażu nie sprawiło większego trudu.



Ale zagadka jego zniknięcia pozostawała nie rozwiązana. Rozpoczęto śledztwo. Najpierw zostałam poproszona o próbkę pisma.  Ponieważ ł i a się różniło zadano mi szereg pytań dotyczących tego co robiłam godzinę temu.


" Gotowałam zupę" - stwierdziłam, ale chłopcy dokładnie zapamiętali, że zupę gotował tata. "A rzeczywiście,  suszyłam wtedy włosy". Chłopcy postanowili przesłuchać całą rodzinę. Tata ulotnił się do pracy, więc wyruszyliśmy do dziadków. Kacper postanowił popracować nad kamuflażem. "Schowam się za parasolką " - powiedział. 


 Przechodząc przez kotłownię Kuba zauważył, że ktoś odłupał zaschnięte błoto z jego butów. To było dokładnie takie samo błoto, jakie znaleźli wcześniej na tarasie. Hm .... zamyślili się detektywi.


Przesłuchanie okazało się najzabawniejszym elementem dnia. Najpierw dziadzio stwierdził, że przez dwie godziny zakładał światło na tarasie, ale widział jak babcia zacierała ślady błota :)) Babcia krztusząc się ze śmiechu powiedziała, że ona cały poranek sprzątała w domu i rzeczywiście strząsnęła błoto z tarasu, bo nie lubi nieporządku, ale dziadzio kazał jej położyć błoto z powrotem. To zachowanie dziadzia zastanowiło detektywów i tak stał się podejrzanym nr. 1.


 Dziadzio zeznał, że on tego nie zrobił, ale jest świadkiem tego zdarzenia. Nie może jednak zeznawać, bo sprawa dotyczy członka jego najbliższej rodziny. "Najbliższej" - wykrzyknął Kuba (jakby podejrzanych było ze stu) - " to musi być Twoja żona albo córka" :).  Babcia stanowczo zaprzeczyła udziałowi w tej zbrodni, więc przyparta do muru musiałam się przyznać. Ale chłopcy ciągle twierdzili, że musiałam mieć wspólnika :) Dziadzio szybko zaczął się bronić, że on w tym palców nie maczał.

To przelało czarę. "Palców ?" zakrzyknął Kuba  - "Ale właśnie ktoś musiał zmoczyć palec i napisać list." Tu ja już pękałam ze śmiechu. Dziadek stanowczo zaprzeczył i wtedy Kuba przypomniał sobie, że mówiłam o suszeniu włosów. "Acha, musiałaś też suszyć kartkę. To byłaś Ty." Zgadł nawet, że pisałam nie palcem a pędzelkiem, bo ślad był węższy. A wspólnikiem był oczywiście tato :)


Podsumowanie śledztwa:  

świadek - dziadzio, ponieważ widział jak rozrzucałam błoto na tarasie
niewinna - babcia, przypadkowo sprzątała ślady nic nie wiedząc o ukartowanej zbrodni
przestępca - mama, i tu usłyszałam wiele wyrazów uznania ze strony detektywów za spryt :)
wspólnik przestępcy - tata, to on przyniósł mi Mateusza z góry


A oto ofiara - Mateusz. Ale o nim napiszę wkrótce :)  
To były najbardziej zabawne warsztaty dotąd :)



Bo cóż to w końcu jest logiczne myślenie? Wyciąganie wniosków na podstawie dostępnych faktów. Wymaga wysupłania ważnych informacji, ułożenia je w ciąg przyczynowo skutkowy. To nie są proste sprawy i aż dziw, że tak bardzo ignorowane przez szkołę. Serdecznie zachęcamy Was do zabaw logicznych. A więcej pomysłów na takie zabawy na związanych z projektem blogach.


52 komentarze:

  1. Rozumiem, że wróciłaś do domu? Chyba, że post poszedł z automatu ;)

    A zabawa genialna, uwielbiam kryminały. Chociaż detektyw ze mnie jak z koziej... własny mąż mnie w pole wyprowadził :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wróciłam o 1:00 a post z automatu :) Zabawa odbyła się przed wyjazdem. I ze mnie detektyw kiepski ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Detektywi pierwsza klasa ! W ogóle świetny pomysł z tym śledztwem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł nie mój ale uważam, też uważam, że rewelacyjny. Zaczynamy większy projekt detektywistyczny z czytaniem książek w tej tematyce, filmami, śledztwami, odciskami palców itp. :)

      Usuń
  4. rewelacyjny pomysł :) dobrze, że dotarłaś cało i zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nawet przespałam się nieco po drodze ;) A teraz pędzę poznać Twoje blogi. Wąchanie w końcu zobowiązuje :)

      Usuń
    2. heh i macanie :) buziaki!

      Usuń
  5. W tym temacie będzie się jeszcze dużo działo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale czad! Sama bym się chętnie w taką kryminalną zagadkę pobawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówię Ci Aga uśmiałam się setnie :)

      Usuń
  7. Fantastyczne podejście do tematu

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Wymyślił go nasz przyjaciel, a te warsztaty to wstęp do wielkiej przygody :)

      Usuń
  9. Super pomysł. Uwielbiam przygody detektywistyczne. U nas czasem robimy mapę pokoju i zaznaczamy na niej ukryty skarb. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukiwanie skarbów to też świetna zabawa :) Uściski

      Usuń
  10. Ale bombowy pomysł, widać że radocha była wielka.
    Czekam z niecierpliwością na historie Mateusza

    OdpowiedzUsuń
  11. Warsztat super! A relacja jeszcze lepsza! Też się ubawiłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zostanie nam dużo zapału na kontunuację

      Usuń
  13. Fantastyczny pomysł!! Ale super pomysł ;). Ja za młodu ;), bawiłam się namiętnie w Mafię ;), szczególnie na 18 - stkach;). To taka gra towarzyska, na logikę, z dużą ilością osób ;) A na priv bardzo proszę mi zdradzić źródło pochodzenia drzewka na ścianie za plecami babci ;). Też chcę takie, razem z ptakami! Boskie!! Szukam i szukam i nic nie mogę ładnego znaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzewko kupione na allegro przez babcię. Zapytam czy jeszcze pamięta u kogo :)

      Usuń
  14. Fantastyczne, zabawne i pomysłowe. Jestem pod wrażeniem, super!

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Ciężko to nawet nazwać warsztatami :)

      Usuń
  16. ależ się uśmiałam - genialnie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. lasche - uwielbiam Twoje pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej rozbawiło mnie zdjęcie śmiejącej się babci, zabawa super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Gosiu, ale fajnie, że jesteś. Myślałam nie dawno o Was. Mam nadzieję, że jest już lepiej i życzymy bardzo dużo zdrowia.

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. A widziałaś Kacpra z lupą przy ziemi? :))

      Usuń
  20. Jak zawsze superaśne warsztaty! Zabawa musiała być przednia. Gratuluję pomysłowości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł nie mój ale zabawa była bajeczna :)

      Usuń
  21. Matka genialna jak zawsze ;) Czekam na więcej, ach!

    OdpowiedzUsuń
  22. ależ mnie rozbawiliście, i te stroje detektywistyczne :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Szczerze polecamy cynamon cały jako fajkę :)

      Usuń
  23. Świetny pomysł, a relacja jeszcze lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  24. :))) rodzina to podstwa :) super warsztat

    OdpowiedzUsuń