niedziela, 22 grudnia 2013

Własna droga i KONKURS

W naszej przygodzie edukacji domowej najwięcej uczę się ja :) I nie chodzi mi tu o godziny spędzone w sieci w celu wyszukania atrakcyjnych form przekazania wiedzy, ba ... w celu przypomnienia sobie wielu faktów. (Musicie uwierzyć na słowo, że to pochłania masę czasu,bo przecież ja nie wymyślam tego wszystkiego sama, a i zdarzają się wielkie czarne dziury w mej pamięci ).
Uczę się przede wszystkim cierpliwości, nie przepuszczania okazji na niesamowite pomysły, podążania własną drogą. Tego wszystkiego uczę się od moich chłopców. Jeszcze nieskrępowanej radości, z prostych rzeczy. Kreatywności i pogody ducha. 
Przykłady?
Od miesiąca w naszym domu mamy PORZĄDNY SPRZĘT GRAJĄCY. Bardzo wiele czasu spędza przy nim Kuba. Najpierw grał własne melodie, potem prosił, żebym nauczyła go piosenek, które gdzieś słyszał. Aż któregoś dnia ...
- Mamo chcę się nauczyć czytać nuty - zaczął dzień.
Skorzystał więc z nowo nabytej umiejętności korzystania  z cyrkla i narysował pięciolinię.


 A potem opowiedziałam chłopcom o dwóch królestwach. Pierwszym królestwem gór wysokich władał król Klucz Wiolinowy. Drugim królestwem mórz głębokich rządził Klucz Basowy. W każdym królestwie była armia. Składał się z dowódcy głównego, który miał dwóch pod-dowódców. Witali go podniesieniem prawej dłoni - AVE (  jesteśmy świeżo po odkryciu Asterixa i Obelixa więc sami rozumiecie skojarzenia ;) ). Ci pod-dowódcy mieli swoich dwóch asystentów w ciemnych mundurach, a tamci znów swoich dwóch asystentów, którzy nosili za nimi flagę. Byli i tacy co nosili dwie i trzy flagi. NO ale tak to zwykle bywa w hierarchii, im niżej tym gorzej :))


 I tak moje starsze dziecko dorosło muzycznie. Teraz nie potrzebuje nikogo, żeby grać co lubi, ale musiał to sam odkryć :)



Historia numer dwa. Po lekturze "Dziecięcej Matematyki" Edyty Gruszczyk - Kolczyńskiej postanowiłam wypróbować jeden ze scenariuszy z działu rytm. Kacper bardzo dobrze dostrzega regularność w nawet skomplikowanych wzorach.  Zaczęliśmy robić kalendarz pór roku. Najpierw do zabawy zaprosiliśmy misia i lalkę. Każdy z nas był inną pora roku. Usiedliśmy w kole. Tak właśnie wygląda rok. Pory roku następują po sobie. Zima, wiosna, lato, jesień. Każde z nas reprezentowało inną  porę roku. Pytałam Kacpra kiedy urodził się każdy z członków naszej rodziny i tyle ile ma lat tyle razy zataczaliśmy koła ręką.


 Kacper też umie używać cyrkla. Wykorzystał go do stworzenia koła - kalendarza. Podzielił go na 4 części. I ...


I wpadł na lepszy pomysł. Kalendarz poszedł w odstawkę jak i wszystkie inne zabawy ze scenariusza. Kacper otworzyła fabrykę gier. Koło go tak zainspirowało ;)


 A potem stworzył ogłoszenie o wieczorze gier.


Przygotował dwie gry i puchar dla zwycięscy.

 Pierwsza gra polegała na tym, żeby z kształtów figur podstawowych ułożyć coś, a pozostali uczestnicy mieli zgadnąć co to jest. Każdy układał w swojej części. Niesamowite było, że chłopcy bardzo szybko prawidłowo rozwiązywali zagadki. Dorośli mieli zdecydowanie więcej trudności. 


Następnie organizator zadecydował, że gasimy światło. W przerwie był pokaz cieni.


Ostatnia zabawa w ciemnościach polegała na szybkim wykonaniu obliczeń.


Tak ... życie pisze własne fascynujące scenariusze. Wystarczy mieć odwagę, żeby za nimi podążać :)
Ja też nigdy nie przypuszczałabym, że będę uczestniczyć w procesie powstawania książki. 
A to się dzieje tu i teraz. Bardzo realnie i na prawdę.
 Dzieje się i to bardzo dużo. Tak dużo, że potrzebujemy Waszej pomocy.

Od nowego roku rusza akcja zdobywania funduszy na wydanie książki. Jak pisałyśmy, naszym marzeniem jest, aby była ona bezpłatna, stąd trzeba brać się ostro za pozyskiwanie pieniędzy na jej wydanie.

W związku z tym zapraszamy wszystkie twórcze głowy 
do konkursu na hasło kampanii promującej naszą książkę
która opowiada o różnego rodzaju niepełnosprawności i jest przeznaczona dla dzieci małych i dużych.
Propozycje prosimy podawać w komentarzach do tego wpisu. Hasło musi być krótkie, nośne i budzić pozytywne emocje. 
       
Konkurs trwa do północy 26.XII.2013 r.
Zwycięzca otrzyma egzemplarz książki ze specjalną dedykacją i podpisami całego książkowego teamu.
Liczymy na Waszą kreatywność!:)

16 komentarzy:

  1. Czy jest jakaś dziedzina, na której się nie znasz??????:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście masa takich dziedzin :)

      Usuń
  2. No to może ja spróbuję: "Wszyscy mogą być pełnosprawni". Myślę dalej... jak coś wymyślę, to wpadnę tu jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze jedno:
    "Sami - niepełnosprawni.
    PEŁNOSPRAWNI RAZEM."
    Moje szare komórki zaczęły działać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są już pierwsze propozycje. Hurra :)

      Usuń
  5. A może po prostu: "POZNAJMY SIĘ :)" albo "POZNAJMY SWOJE INNOŚCI". To pierwsze jest wydaje mi się fajne, bo nie wiadomo o co chodzi i intryguje, żeby zagłębić się w temat. Jak kampania reklamowa Heyah kiedyś ;) No nic, pomyślę jeszcze w święta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a może coś w stylu " każdy jest inny, co czyni nas takimi samymi" ?
    hmmmm…..pędę rozmyślać ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  7. A może jeszcze: "BAWMY SIĘ RAZEM MIMO RÓŻNIC" albo "KAŻDY JEST INNY ALE ZABAWY MOGĄ BYĆ WSPÓLNE" - to trochę za długie, ale wiadomo o co mi chodzi, może ktoś to lepiej w słowa ubierze, żeby bardziej się na hasło reklamowe nadawało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kreatywna z Ciebie kobitka ...super

      Usuń
  8. RAZEM-RÓŻNI-PIĘKNI-RAZEM
    Czy(m) się różnimy?

    Będę myśleć jeszcze, ale tak trochę brak mi wiedzy o zawartości, żeby zaproponować coś więcej. Buziaki świąteczne :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze z zupełnie innej beczki. Muszę zapytać tak tu, oficjalnie, bo innej drogi komunikacji z Wami nie mam :) Zaczęłam z moim średniakiem naukę czytania sylabami. Jestem zaskoczona jak szybko przyswoił sylaby otwarte i z jakim zapałem odczytuje proste słowa, a jaka przy tym jest radość i okrzyki zwycięstwa po każdym przeczytanym słówku! To będą niezapomniane chwile! Chciałabym gdzieś ten zapał spożytkować i dlatego pomyślałam sobie o książeczkach z serii "Czytam sobie". Kacper zaczynał właśnie od nich, prawda? czy nie chcielibyście ich odsprzedać? Będę wdzięczna za odpowiedź na maila: ksz0784@gmail.com Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepraszam, nie "Czytam sobie", bo to już chyba raczej dla bardziej zaawansowanych, tylko "Kocham czytać". O tę serię mi chodziło :)

    OdpowiedzUsuń