niedziela, 27 kwietnia 2014

Urodziny -Akademia Pana Kleksa

Bardzo spóźniona relacja pourodzinowa :) Niestety szczeniak pochłania większość czasu wolnego, więc zrobił się tu lekki przestój :) W tym roku królowała ...


Przyjęcie rozpoczął Pan Kleks od krzyżówki. Szpak Mateusz dzielnie mu sekundował. 




Nie obyłoby się bez Kleksografii, u nas w wydaniu paintball - owym :)



Geografia - pierwsza osoba wykrzykiwała kontynent, rzucając piłkę do drugiej, której zadaniem było powiedzieć nazwę rośliny, zwierzęcia, rzeki itp. znajdującej się na tym kontynencie.



Dzieci robiły też siatki na "motyle" ze starej firanki, które babcia pozszywała w kształt rożków (dzięki mamusiu :) ).


A potem cały ogród zalały bańki mydlane, które dzieci łapały w siatki na motyle.



Gościliśmy księżniczki, baletnice, czerwone kapturki i ...siostrzyczkę naszego szczeniaczka Luny - Bezę.W ogóle był to pierwszy dzień szczeniaków w naszych domach i od razu załapały się na imprezę :)


Tort - wielki guzik



i pizza (znowu uścisków sto dla mamusi za przygotowanie i wszystkim ciotkom, które pomagały :) )


Pogoda była wspaniała, więc większość czasu spędziliśmy w ogrodzie. Kolejne zaplanowane zabawy poszły w odstawkę, bo Pan Kleks zrzucił swe przebranie i stał się piłkarzem :)




Trampolina cieszyła się niesłabnącym zainteresowaniem.


Urodziny chłopców to zawsze najważniejsza impreza w roku.
Tak się złożyło, że pojawił się u nas szczeniak (który nie był prezentem urodzinowym, uprzedzając pytania :) ). I po raz pierwszy było tak słonecznie, że mogliśmy skorzystać z dobrodziejstw ogrodu. Ciekawe, co chłopcy wymyślą za rok :)

PS. Wielkie podziękowania dla Dominika za wspaniałe zdjęcia.

19 komentarzy:

  1. ależ ja bym chciała miec takie pole do popisu, za mała przestrzeń u nas na takie szaleństwa :) pięknie, kolorowo i edukacyjnie, BOMBA! no i sto lat dla chłopaków!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście przestrzeń została wykorzystana, bo co roku musimy z 20 dzieci siedzieć w domu a w tym roku pogoda bardzo łaskawa :)

      Usuń
  2. Ale czad!! :) Fantastyczne przyjęcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygotowane trochę na kolanie bo dzień wcześniej pojechaliśmy po szczeniaka :)

      Usuń
  3. Jestem pod wrażeniem całej urodzinowej imprezki.... oj działo się u was, działo !
    Najlepsze życzenia dla chłopaków !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zwykle - szacun :) Przed nami piknik urodzinowy pod koniec maja, mam nadzieję, że pogoda dopisze (rok temu niestety zawiodła...), dekoracje "się tworzą" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to koniecznie muszę do Was zajrzeć, choć ostatnio zupełnie wypadłam z obiegu :)

      Usuń
    2. Ze spokojem, mam to samo :D Obieg jest, ale jakby poza mną ;)

      Usuń
  5. Musiało być wspaniale, jak zwykle gratuluję pomysłu. Ale wy tam macie raj :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie urodziny! Zwykle przygotowania w pewnym momencie przerastają mamę (albo przynajmniej tak jej się wydaje), ale za to usłyszeć potem: Mamo, to były najwspanialsze urodziny - bezcenne!
    Nie wiem jeszcze, co u nas u Księciunia w tym roku będzie. Łobuz zapowiedziała już księżniczki. Z braku ogrodu impreza pewnie będzie na jakiejś sali gimnastycznej i ja już obmyślam scenariusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w tym roku scenariusz po raz pierwszy nie był niespodzianką :) I to chłopcy oczywiście mieli najlepsze pomysły :)

      Usuń
  7. Zara... a nie miała być Narnia w tym roku? Czekałam na Narnię... ;P
    Świetny pomysł, Kleks to gotowy scenariusz na ubaw po pachy!

    OdpowiedzUsuń
  8. W sumie może i dobrze wyszło, bo był pomysł, żeby goście wchodzili przez szafę :) Kto wie do czego doprowadziłaby nas wyobraźnia :) A tak wygrał stary dobry Kleks :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj:) Świetny pomysł z siatką na motyle, cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  10. I am extremely impressed along with your writing abilities, Thanks for this great share.

    OdpowiedzUsuń