Zaczęło się wszystko od zimy pewnego sobotniego poranka.
Nasz busz lodowy prawie jak kraina Królowej Śniegu.
A oto eco - kulig :))) w pełni wymyślony i zorganizowany przez dziadka.
A po przyjemnościach przyszedł czas na prace.
Mierzenie
i moje ulubione zdjęcie
Cięcie
wkręcanie
Dziadek zadawał zagadki o kątach a my wieczorem ćwiczyliśmy TUTAJ
A oto efekt wspólnej pracy. Hotel 5 gwiazdkowy gotowy.
A wieczorem ...
ziaren garstka
trochę sadła
i dla ptaszków
mnóstwo jadła
a teraz zapraszamy do stołówki :)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)



.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)




.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

