-Na 18. Mamy bilety dla Vipów po 5zł.
- Kuba 5 zł to dużo , nie mam tyle- odpowiedziałam
- A 2 zł?
- To też dużo dla takich małych chłopców.
- No dobra - powiedział po namyśle - miejsca dla Vipów będą za darmo.
- Świetnie - ucieszyłam się z moich umiejętności negocjacji. - Na pewno przyjdę.
- Tylko musisz kupić bilet za 2 zł - dodał Kuba z uśmiechem.
I tak moi dwaj przedsiębiorcy zorganizowali nam sportowy wieczór.
Przygotowali dyplomy i puchary.
Bilety
Miejsca dla Vipów
i stolik dla kibiców. Były przekąski (suszone śliwki), szaliki i czerwona i żółta kartka dla sędziego.
Najpierw zakupiliśmy bilety.
Kibice byli w szampańskich humorach.
Najpierw drużyny zagrały w Marynarzyka (inaczej papier, nożyce, kamień),
aby ustalić kto rozpoczyna.
Tłumy szalały
Niestety zdjęć z meczu brak, ponieważ chłopcy z latarek zrobili reflektory,
a w takich ciemnościach mój telefon nie dał rady.
Poprosiłam, żeby zagrali choć kawałek przy zapalonym świetle,
na co Kuba odpowiedział -Nie ma sprawy, zrobimy powtórkę.
Musicie to zobaczyć :)))
Na zakończenie wręczono puchary i dyplomy
Czas dla paparazzich
Czy ja już pisałam, że uwielbiam moich chłopców?




.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)