Ostatnio zupełnie na nic nie mam czasu. Zdjęcia się mnożą, posty czekają w kolejce, a ja padam wieczorem z mocnym postanowieniem, że jutro to już na pewno nadrobię. Przesilenie jesienne?
Kilka migawek z Warszawskiego pobytu. Kiedy ja objadałam się przepysznymi ciastkami w przemiłym towarzystwie innych mam, moi mężczyźni eksplorowali Warszawę.
Co zobaczyć w dwa dni?
Dzień pierwszy to Starówka i Nowe Miasto.
Kuba koniecznie chciał zobaczyć stadiony
a Kacper palmę i Dom Kultury.
Podziwialiśmy też sztukę nowoczesną :)
A spacer w Łazienkach jesienią to czysta przyjemność. Szkoda, że było tak zimno.
A pawia przywieźliśmy sobie do domu :) Nawet o tym nie wiedząc.
Oto i on. Zamieszkał w domku dla lalek jak na małą figurkę przystało. I to nic, że jest golaskiem. Choć jakoś najlepiej prezentuje się w łazience :) Sonny Angel wrócił z nami do Wrocławia.
A patrząc na jego ciało przypomniała mi się książka, którą chciałam Wam polecić już dawno. Pamiętacie TEN wpis o komiksie przyrodniczym? Otóż Tomasz Samojlik zaskoczył mnie po raz kolejny. W zabawny sposób zilustrował książkę opowiadającą o ciekawostkach ludzkiego ciała. Rozdziały o dziwnych odgłosach, dziwnych substancjach, dziwnych zjawiskach, dziwnych narządach i dziwnych procesach zachęcają do zgłębienia tajemnicy tej dziwnej maszyny - ciała ludzkiego.
Ciało - Jak to działa. Marta Maruszczak, Rysunki - Tomasz Samojlik, Oficyna Wydawnicza Multico dzięki uprzejmości PIKININI
A Warszawa nocą jest czarująca. W ogóle lubię nocną odsłonę miast :) Kopernik rozsiadł się nie zwracając uwagi na wirujące wokół niego planety. I wielu przechodniów ich nie zauważyło.
Ale chłopcy widzieli :)























































