Zachęcona dobrym przykładem wielu blogowiczek oraz naocznym przykładem naszych przyjaciół postanowiłam rozpocząć naukę czytania z maluchem. Chcemy skorzystać z metody Prof. Jagody Cieszyńskiej. Więcej o metodzie TUTAJ.
Oto nasz efekt po tygodniu :)
Najpierw wymyśliliśmy własną piosenkę
A A A AKROBATA
I I I IGŁA
O O O OKNO
E E E GRABIE
U U U UCIEKAMY
Y Y Y WRACAMY
Piosenka bardzo przypadła nam do gustu i śpiewamy ją często. Zwłaszcza, że jest wspomagana odpowiednim ruchem a to chłopcy lubią najbardziej. Następnym etapem było utrwalenie literek przez różne prace plastyczne, wycinanie ich z rolek papieru toaletowego (pisałam już, że uwielbiamy ten budulec?) odgadywanie literek "geograficznych" i tworzenie liter z zabawek dostępnych w naszym domu.
AAAAAAAAAAAAAAAA
IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII
OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU
YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY
I tak powstała nasza książeczka o samogłoskach. Ale i tak maluch był "najdumniejszy" z tego, że sam przeczytał pierwszą książkę :)





