niedziela, 9 marca 2014

KME - spotkanie lutowe

Już kolejny raz miałam przyjemność spotkać się z dziewczynami z KME. A wiadomo jest to miejsce gdzie królują świetne zabawki, pyszna kawa i fajne blogerki :)


Było nas dużo, ale niestety brak stolików powodował, że lawirowałam z zabawkami, aparatem i kawą (o pysznym cieście nie wspomnę ). 



Spotkanie KME to  także spotkanie z ciekawymi ludźmi, takimi jak przedstawiciel firmy GRANNA. To zdecydowany pasjonat gier planszowych. Słuchałam z wielkim zainteresowaniem, bo my zdecydowanie dużo gramy :) Ze spotkania wróciłam z grą Potwory do szafy, o której już wkrótce napiszę słów kilka, bo jest rzeczywiście warta uwagi.



Żaneta i Malwina oddały się w ręce kolejnej pasjonatki, tym razem urody. Innowacyjna pielęgnacja skóry to domena firmy NU SKIN. Można było również sprawdzić stan swojej skóry.



WOODEN STORY to wszystko co kocham. 
Naturalne materiały, szare opakowania, drewniane skrzynki, jutowe worki. 
Mniam.


A najbardziej zaskakujący okazał się prezent, jaki otrzymały wszystkie blogerki. W małym płóciennym woreczku schowane były trzy klocki pachnące woskiem i drewnem. A każdy z innym hasłem. Taką pachnącą lasem wiadomość można podarować komuś bliskiemu, ustawić przy talerzu podczas kolacji - niespodzianki czy użyć jako inspirację stawiając na biurku w pracy. Niezwykle przyjemne w dotyku sprawią, że miło rozpoczniemy lub zakończymy dzień. A może macie jakiś ciekawy pomysł jak je wykorzystać? 

NASTRÓJ
INTUICJA
MĄDROŚĆ




piątek, 28 lutego 2014

HURRA :)




Gdy zaczynaliśmy zbiórkę na portalu polakpotrafi byliśmy pełni obaw o to, czy  w ciągu 45 dni uda się zebrać zakładaną kwotę 10 tysięcy. Oprócz obaw była w nas jednak przede wszystkim wiara w powodzenie naszego przedsięwzięcia. Gdyby nie ona w ogóle byśmy się nie porwali się na ten projekt.

Dziś, po 18 dniach trwania zbiórki, zera na koncie projektu zakręciły się i przekroczyliśmy niewyobrażalne 10 tysięcy!!!
18 dni, 150 Darczyńców, 1953 polubienia strony książki na FB.

Oddychamy już więc z ogromną ulgą, bo wiemy, że dzięki osiągnięciu zakładanego pułapu zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na wydanie książki (taaa-daaam, taa-daam) :)

Co teraz - zbiórka trwa w końcu jeszcze 27 dni. Ano nic, działamy dalej - ślemy wieści o książce w świat i cieszymy się z kolejnych wpłat, bo każde kilka złotych więcej oznacza możliwość wydrukowania kolejnego egzemplarza książki. 

Dziękujemy Wam wszystkim za przekazywanie informacji  w sieci, za ogromne zaufanie i wiarę.
Jesteście WIELCY!!:)
Od kilku godzin tak biegamy:)

(autorką rysunku jest Aneta Lewandowska)


I mały żarcik rysunkowy, który bardzo obrazuje  moje zaskoczenie tempem, w którym nasza akcja skradła Wam serca :) Bardzo polubiłam tego złodziejaszka :)


(autorką rysunku jest Aneta Lewandowska)

środa, 26 lutego 2014

Wielki spisek

Najpierw gorąca korespondencja i  niepewność, czy dam radę pojechać.
Potem błagania o rolę choćby drzewa.
I jest ...bilet na Polski Bus w kieszeni.
1:30  - Warszawa.
Spotkanie z blogerkami z KME ( o którym wkrótce) a ja ciągle myślami na drugim końcu Warszawy.
Czy się uda?
Wlekący się autobus za marszem wspierającym Ukrainę (wiem, że temat bardzo ważny, ale ja na prawdę strasznie się spieszyłam).
I w końcu instrukcje telefoniczne przekazywane przez równie szalone jaki i ja osobistości.
To musiało skutkować jedynie słusznym biegiem. 
Po co?
Żeby zrobić urodzinową niespodziankę Jareckiej.
W sumie każdy pomyślałby: impreza - niespodzianka , cóż w tym niezwykłego. Ale to, że wcześniej się nigdy nie widziałyśmy MIAŁO MOC :)

Szalone blogerki:

Sylwia z two tea to room two two
Joanna z AsiaMi - pomysłowa mama
2 Joanny i Ewa z Addicted to crafts
Marianna, Dzieje kuchennej Wiewióry

Jarecki mąż rzeczonej Jareckiej z Deszczowego Domu i sprawca całego zamieszania.

A oto fotorelacja


Gdzie aktorek sześć tam nie wiadomo kiedy zacząć.


Kto późno przychodzi tego trzeba doklejać w photoshopie.

 
 
Gżegżółka z daleka może zaskoczyć człowieka.


 Czy się stoi czy się leży jakiś aplauz się należy.

  
 Co dwie głowy to nie jeden kawał tortu.


 Jeśli wejdziesz między wrony musisz kukać jak i one. 


  Czym chata bogata tym więcej parasolek na dachu.


poniedziałek, 24 lutego 2014

Dziecko na warsztat - logiczny

Uczestnicy - dwaj detektywi, świadek, ofiara, przestępca, wspólnik przestępcy, niewinny.

Potrzebne - rodzina z poczuciem humoru :)

Zaczęło się od tego, że wspomniałam chłopcom w trakcie obiadu, że tato ugotował smaczną zupę. Następnie puściliśmy im bajkę Sherlock Holmes. Zapytałam, czy chcieliby pobawić się w detektywów. I tak zaczął się nasz warsztat.



Pierwsza wskazówka - "Porwałem Mateusza". Taką kartkę chłopcy odnaleźli na stole. O Mateuszu jeszcze na pewno usłyszycie, bo jest nowym członkiem naszej rodziny :) I pierwsze wnioski - to musiał być mężczyzna.

 

Zaczęło się poszukiwanie śladów. 


Okazało się, że na tarasie ktoś zostawił ślady błota.

 Poszukiwania przeniosły się do ogrodu.



Odkrycie Mateusza w garażu nie sprawiło większego trudu.



Ale zagadka jego zniknięcia pozostawała nie rozwiązana. Rozpoczęto śledztwo. Najpierw zostałam poproszona o próbkę pisma.  Ponieważ ł i a się różniło zadano mi szereg pytań dotyczących tego co robiłam godzinę temu.


" Gotowałam zupę" - stwierdziłam, ale chłopcy dokładnie zapamiętali, że zupę gotował tata. "A rzeczywiście,  suszyłam wtedy włosy". Chłopcy postanowili przesłuchać całą rodzinę. Tata ulotnił się do pracy, więc wyruszyliśmy do dziadków. Kacper postanowił popracować nad kamuflażem. "Schowam się za parasolką " - powiedział. 


 Przechodząc przez kotłownię Kuba zauważył, że ktoś odłupał zaschnięte błoto z jego butów. To było dokładnie takie samo błoto, jakie znaleźli wcześniej na tarasie. Hm .... zamyślili się detektywi.


Przesłuchanie okazało się najzabawniejszym elementem dnia. Najpierw dziadzio stwierdził, że przez dwie godziny zakładał światło na tarasie, ale widział jak babcia zacierała ślady błota :)) Babcia krztusząc się ze śmiechu powiedziała, że ona cały poranek sprzątała w domu i rzeczywiście strząsnęła błoto z tarasu, bo nie lubi nieporządku, ale dziadzio kazał jej położyć błoto z powrotem. To zachowanie dziadzia zastanowiło detektywów i tak stał się podejrzanym nr. 1.


 Dziadzio zeznał, że on tego nie zrobił, ale jest świadkiem tego zdarzenia. Nie może jednak zeznawać, bo sprawa dotyczy członka jego najbliższej rodziny. "Najbliższej" - wykrzyknął Kuba (jakby podejrzanych było ze stu) - " to musi być Twoja żona albo córka" :).  Babcia stanowczo zaprzeczyła udziałowi w tej zbrodni, więc przyparta do muru musiałam się przyznać. Ale chłopcy ciągle twierdzili, że musiałam mieć wspólnika :) Dziadzio szybko zaczął się bronić, że on w tym palców nie maczał.

To przelało czarę. "Palców ?" zakrzyknął Kuba  - "Ale właśnie ktoś musiał zmoczyć palec i napisać list." Tu ja już pękałam ze śmiechu. Dziadek stanowczo zaprzeczył i wtedy Kuba przypomniał sobie, że mówiłam o suszeniu włosów. "Acha, musiałaś też suszyć kartkę. To byłaś Ty." Zgadł nawet, że pisałam nie palcem a pędzelkiem, bo ślad był węższy. A wspólnikiem był oczywiście tato :)


Podsumowanie śledztwa:  

świadek - dziadzio, ponieważ widział jak rozrzucałam błoto na tarasie
niewinna - babcia, przypadkowo sprzątała ślady nic nie wiedząc o ukartowanej zbrodni
przestępca - mama, i tu usłyszałam wiele wyrazów uznania ze strony detektywów za spryt :)
wspólnik przestępcy - tata, to on przyniósł mi Mateusza z góry


A oto ofiara - Mateusz. Ale o nim napiszę wkrótce :)  
To były najbardziej zabawne warsztaty dotąd :)



Bo cóż to w końcu jest logiczne myślenie? Wyciąganie wniosków na podstawie dostępnych faktów. Wymaga wysupłania ważnych informacji, ułożenia je w ciąg przyczynowo skutkowy. To nie są proste sprawy i aż dziw, że tak bardzo ignorowane przez szkołę. Serdecznie zachęcamy Was do zabaw logicznych. A więcej pomysłów na takie zabawy na związanych z projektem blogach.


czwartek, 20 lutego 2014

Polska

Dawno nas nie było, ale to wcale nie znaczy, że nic nie robimy :) Wręcz przeciwnie, dzieje się tak wiele, że trudno za wszystkim nadążyć. Kuba przygotowuje prezentacje o naszej podróży. 
Początek pracy to stworzenie mapy podróży.

Drukowanie (mapa STĄD)

zagniatanie (masy solnej)

wałkowanie. No cóż tworzenie się lądów to wielka praca :)


Przed

Po


Aż mi wstyd, że nie skończyłam naszej relacji z podróży i muszę się za to koniecznie zabrać :)
Bawiliśmy się również memo stworzonym przez Instadruk. Jest to świetny pomysł na prezent, pamiątkę z podróży ale i sposób na zatrzymanie ulotnych chwil. Wspaniała zabawa dla miłośników Instagramu, o którym pisałam tutaj.


 
Kacper natomiast rozwiązywał zagadki z książki Przygoda z Polską. Ciekawe zagadki i naklejki, które dzieci tak bardzo lubią sprawiają, że wiadomości same wskakują do głowy.


testowaliśmy w ramach Klubu Mam Ekspertek

czwartek, 13 lutego 2014

Jest, jest - nasz pomysł na portalu Polak Potrafi


Projekt rozpędził się z siłą wiatru. 
Wybaczcie wiec chwilową ciszę.

Poniższy wpis pochodzi z blogu Agi i jest dostępny też  TUTAJ
Mam nadzieję, że wybaczy mi tę kradzież.

Przez ostatnie dwa tygodnie nasze głowy były zajęte tylko i wyłączenie myślą o akcji zbiórki pieniędzy na wydanie książki na portalu polakpotrafi. Powiem tak - łatwo nie było, ale udało się!
Mamy 45 dni, aby uzbierać 10 tys. na wydanie książki. Jeśli w tym czasie na konto projektu wpłynie choćby kilka złotych mniej, portal nie przeleje ani złotówki na wydanie książki. Wszystkie wpłaty zostaną zwrócone Darczyńcom zgodnie z zasadą wszystko albo nic
Jest więc stres, ale jest i ogromna wiara, że się uda. 
Bo MUSI się udać!!

Na stronie promującej książkę na FB jest wpis o akcji. Bardzo proszę w imieniu całego Książkowego Teamu przekazujcie go dalej, wspierajcie projekt i trzymajcie kciuki, żeby się udało.
Każda złotówka jest ważna!:)
Przy okazji rozpoczęcia akcji ma miejsce także premiera naszego (oskarowego) filmu o książce, z którego jesteśmy baaardzo dumni:)
Z opisu nagród z kolei można się dowiedzieć, w jakim celu zostaną użyte zwycięskie prace w konkursie plastycznym ogłoszonym przez nas. Po cichu dodam tylko, że w naszych głowach kiełkuje jeszcze jeden pomysł na wykorzystanie tych prac. Cały czas czekamy więc na kolejne dzieła:)

Ps1. Aby wesprzeć nasz projekt trzeba się zalogować na stronie polakpotrafi.pl, co trwa dosłownie kilka sekund - trzeba podać adres mailowy i swój nick. Dla wspierających projekt przygotowaliśmy nagrody - zgodnie z zasadami portalu.

Ps2. W tej akcji nie chodzi o deklaracje, jaką kwotę się wpłaci, lecz o realne wpłaty poprzez stronę projektu na polakpotrafi. Pieniądze przelewa się od razu. Jeśli w ciągu 45 dni nie uda się zebrać 10 tys., portal zwróci każdą wpłatę każdemu Darczyńcy. Na prezenty trzeba także poczekać do zakończenia projektu;-)


piątek, 7 lutego 2014

KONKURS

Wiem, że zniknęliśmy na chwilę. Ale dzieje się u nas wiele a czasu na pisanie mało. 
Ale wracamy  a konkurs to tylko początek niespodzianek :)


 Serdecznie zapraszamy wszystkich do udziału w konkursie. 
Wiek uczestników 0 - 100 lat ( a jeśli znajdzie się ktoś poza limitem wiekowym chętnie zrobimy wyłom w regulaminie).

 Zadaniem konkursowym jest wykonanie pracy, ilustrującej hasło DUŻE SPRAWY W MAŁYCH GŁOWACH. 

Technika wykonania prac dowolna. Format minimalny - pocztówka, maksymalny A4. Należy wysłać nam jedynie zdjęcie pracy w jak najlepszej rozdzielczości (zachowajcie proszę oryginał, o który poprosimy w przypadku zwycięstwa). 

Prace należy wysłać na adres mailowy duze.sprawy@gmail.com do dnia 15 marca. Przesyłając prace prosimy podać imię, nazwisko i wiek twórcy pracy . Prosimy o wyrażenie zgody na publikację tych danych na FB i stronie www, która powstanie po napisaniu książki. Członkowie jury nie mogą oceniać prac własnych dzieci. 

NAGRODY : Team książkowy w składzie 9 osób wytypuje 9 prac, które zostaną wydrukowane jako pocztówki promujące naszą książkę. ZATEM DO DZIEŁA.

Zapraszam również na naszą stronę 

Chłopcy biorą się do pracy :)

 

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Dziecko na warsztat - Muzyczny


W zasadzie trudno stwierdzić kiedy na świecie zagościła muzyka. Podobno już pierwotni ludzi wystukiwali rytm obserwując otaczającą ich przyrodę. W starożytnej Grecji wierzono, że muzyka pochodzi od bogów, że jest odbiciem matematycznego porządku świata.
 Ja zawsze odczuwam ją bardzo magicznie.
 

Uczestnicy : grupa 9 dzieci w wieku 5 - 11 lat
Potrzebne: gwoździe, gumki recepturki, młotki, deseczki.

Aby skonstruować swój własny instrument potrzeba niewiele. Ot wyobraźnia, cierpliwość i może trochę umiejętności majsterkowania. A odkrycie, że w zależności od naprężenia (długości) struny instrument wydaje inny dźwięk było iście pitagorejskie. 




Nie obyło się bez oblężenia Troi. 
A na światło dzienne wywleczono pięty Achillesa.


I cóż to za Starożytna Grecja bez porządnej olimpiady. 

Było sumo (tak, tak trochę mało Greckie ale za to nieodmiennie zabawne) 

maraton skrócony do obwodu ogródka,


skok w dal w stertę liści,


wyścigi z jajkiem na łyżce


 i skoki w worku.


Posiadając tak świetne instrumenty należało je koniecznie wypróbować. 
Odpowiednia oprawa ( chitony) i wieńce laurowe stworzyły podniosłą atmosferę.


 Lapbook to jak zwykle dobry sposób na posumowanie wiadomości i dobrą zabawę. 
A oto linki do innego naszego lapbooka muzycznego.




Uwieńczeniem warsztatów była uczta grecka, gdzie nie mogło zabraknąć wspaniałego deseru "Piękna Helena". Przy dźwiękach operetki Offenbacha pod tym samym tytułem z radością pałaszowano gotowane gruszki.



Serdecznie zapraszam do obejrzenia  muzycznych warsztatów
 na innych blogach w projekcie DZIECKO NA WARSZTAT.