Od dawna szukałam skrzynki idealnej ...a właściwie od kiedy zobaczyłam inspirację z resorakami zaparkowanymi w jej zagłębieniach. Nie mogę niestety odnaleźć tego pierwszego zdjęcia co mi dech zaparło ale było to niewątpliwie coś w ten deseń
Możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie kiedy po miesiącach poszukiwań na strychu teściów (jeszcze trochę i obrośnie legendą ;) ) znalazłam to
Niestety stan tego cuda był tragiczny ...postanowiłam więc pomalować je na biało. No ale najpierw trzeba było toto doczyścić. Niewiele myśląc wsadziłam skrzynkę pod prysznic. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam na jej bokach litery układające się w wyraz BRAUEREI SACRAU
Popędziłam sprawdzić co to oznacza (Good bless uncle google ). W czasach przedwojennych na terenie Zakrzowa (część Wrocławia) istniał browar.
i dziś
O matko i córko ...wykąpałam staruszka. Pobiegłam sprawdzić jakich zniszczeń dokonałam... ale trzymał się dzielnie. Choć zmyty brud ukazał pełnię jego stanu.
A na strychu czeka komplet butelek. Już się nie mogę doczekać, żeby sprawdzić czy są oryginalne :) Jeśli tak powinny wyglądać tak (zdjęcia z aukcji allegro)
Pomyśleć, że chciałam ją malować ...hm ... i co ja mam z tobą zrobić staruszku?