czwartek, 6 czerwca 2013

Festiwal piłki nożnej - fotorelacja



 

Prace nad zryciem przeddomia i wyłożeniem go podkładem pod kostkę ustały nagle punkt 17.
Bo oto zostaliśmy zaproszenie na  niezwykle prestiżową imprezę w 100% przygotowaną samodzielnie przez chłopców. Tak tak u nas je się zdrowo. Muffinki zagryzamy szczypiorkiem :)))

 

Kibice dopisali. Gorący doping słychać było w całej wsi.


  

Akcja
 
 

 


Uwielbiam takie popołudnia.

A na naszym drugim blogu trasa podróży zgłoszona w konkursie Polskie Magiczne Trasy

Raz jeszcze dziękujemy za wspaniałe zdjęcia.




wtorek, 4 czerwca 2013

Bajka Rudego Malarza o kolorach, które stwarza

Są bajki - papki i bajki - pułapki
Są książki nowe i stare kolorowe
Aby snuła się bajeczka
Nie wystarczy farby beczka
Ale szacunek do inteligencji dziecka :)

Ot tak mi się rymnęło, bo dziś przedstawiamy z Kacprem książkę wyjątkową.
Choć napisana przeszło 50 lat temu ciągle jest ciekawa, zaskakująca, nowa ...
I wydana przez moje ulubione wydawnictwo Wytwórnia
( i nie szukajcie żadnych podtekstów komercyjnych, bo nie znam człowieka ;) )

Kilka migawek z naszego czytania, będzie mam nadzieję zachętą do sięgnięcia po tą książkę.
A fakt, że jest to książka napisana i ilustrowana przez Janusza Stanny, mistrza polskiej ilustracji, powinien zachęcić tym bardziej.







A tu wywiad z ilustratorem dziecięcych snów.


niedziela, 2 czerwca 2013

Król Kuba i Król Kacper

Wczoraj o poranku usłyszałam najpierw tupot nóg a potem Kacper zawołał
Mamo, mamo mamy korony.
I tak rozpoczęły się jednodniowe rządy 2 królów.


 

Wyrosło u nas miasto lego (drogi z Zuzutoys kupiłam na  Targach Dizajnu )
 



Na śniadanie królowie zażyczyli sobie jajka niespodzianki :))


A resztę dnia spędziliśmy na  Festiwalu Wysokich Temperatur. 
Osoby z Wrocławia i okolic bardzo zachęcamy. 
Dziś ostatni dzień festiwalu. 
My bawiliśmy się wyśmienicie.
Na dzieci czeka tam mnóstwo atrakcji.
Lapienie z gliny





pokazy w tym wytapianie ze szkła form użytkowych (tu szampanówki)
 








garncarstwo:))


 żywo zainteresowała nas rzeźba człowieka

 i forma też


Taki domek chłopcy chętnie zabraliby do domu.
 

Samochód też
 

Kowale


 i młodzi czeladnicy poruszający miechem.



Można było spróbować chmury
(na moje stanowcze nie usłyszałam, przecież jesteśmy królami :)))
 


Były piece tradycyjne
 
 

i można było spróbować swoich sił.
 





Moim chłopcom ale też wszystkim dzieciom, 
życzę nieprzemijającej ciekawości świata.
I nam dorosłym też.