środa, 21 marca 2012

pracowita środa - lego birthday party cz 5

I w końcu nadszedł ten dzień ...wybaczcie jakość zdjęć ale w związku z intensywnością przeżyć nie miałam jak zrobić ciekawszych ujęć :) poprawię się za rok ;)

takie przysmaki serwowała kuchnia ;)


Moi chłopcy witali swoich gości wręczając im specjalnie na tą okazję przygotowane książeczki z zagadkami lego więc nikt się nie nudził


A potem były torty ...Ninjago (obowiązkowo) 

 


a wszystkie stołowe dekoracje pokrył lukier z tortu :) 

 
 

główną zabawą było stworzenie domków z kartonów ...powstały sklepy i fabryka balonów :) prawdziwie eko pomysł :)


 




A wszystkie one powędrowały do miasta lego... miasto tuż przed nalotem dzieci 

i po




A przy pożegnaniu nasi goście mogli zrobić sobie zdjęcie


oraz dostali  drobne upominki...kredki świecowe - lego (zrobione przy użyciu foremek do lodu) oraz rozciągliwego ludzika 





Świetnie się bawiliśmy :)



piątek, 9 marca 2012

Leniwy piątek - wiosna ach to Ty

Wiem, wiem ...jeszcze dwa tygodnie ...ale wiosna zagląda ze wszystkich zakamarków :)

zieleni i żółci się w sypialni

 

i rozkwita na stole
 
 w ogrodzie

i na polu





A że wiosna to kolory więc zostawiam Wam taki oto projekcik. Nie masz pomysłu na dekoracje pokoju dziecięcego? Zrób zdjęcie zabawek dziecka i wydrukuj w dużym formacie. Oczywiście zaproś dzieci do aranżacji :) My skorzystaliśmy z tej inspiracji ...


pozostało nam jeszcze wydrukować nasz DIY poster w dużym formacie...


Tęczowych pomysłów :)


środa, 7 marca 2012

pracowita środa - lego party cz 4

Zaczyna się robić z tego tasiemiec ...a do dnia zero zaledwie 2 tygodnie ...tworzymy dekoracje ...z chłopcami

dekoracje talerzy



obrusów (pomysł stąd)



 nakładka na rurkę (do druku )

powstał też baner (czcionka , wydrukowałam napis, obrysowałam żółtą kredką, wycięłam i nakleiłam na czerwone trójkąty :)  i figurka )

a tak wygląda nasze zaproszenie 


czwartek, 1 marca 2012

Jak wykąpałam staruszka

Od dawna szukałam skrzynki idealnej ...a właściwie od kiedy zobaczyłam inspirację z resorakami zaparkowanymi w jej zagłębieniach. Nie mogę niestety odnaleźć tego pierwszego zdjęcia co mi dech zaparło ale było to niewątpliwie coś w ten deseń


Możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie kiedy po miesiącach poszukiwań na strychu teściów (jeszcze trochę i obrośnie legendą ;) ) znalazłam to



Niestety stan tego cuda był tragiczny ...postanowiłam więc pomalować je na biało. No ale najpierw trzeba było toto doczyścić. Niewiele myśląc wsadziłam skrzynkę pod prysznic. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam na jej bokach litery układające się w wyraz BRAUEREI SACRAU

 

Popędziłam sprawdzić co to oznacza (Good bless uncle google ). W czasach przedwojennych na terenie Zakrzowa (część Wrocławia) istniał browar.



i dziś

 

 O matko i córko ...wykąpałam staruszka. Pobiegłam sprawdzić jakich zniszczeń dokonałam... ale trzymał się dzielnie. Choć zmyty brud ukazał pełnię jego stanu.






A na strychu czeka komplet butelek. Już się nie mogę doczekać, żeby sprawdzić czy są oryginalne :) Jeśli tak powinny wyglądać tak (zdjęcia z aukcji allegro)



Pomyśleć, że chciałam ją malować ...hm ... i co ja mam z tobą zrobić staruszku?